Data 17 luty 2006
Ziobro zainteresował się Przylesiem
Będzie kontrola w koszalińskiej Prokuraturze
Chodzi o 16 nadużyć popełnionych – zdaniem koszalińskiego oddziału Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców – przez władze spółdzielni. Związek poinformował o nich w maju ub. r. Prokuraturę Rejonową w Koszalinie. W doniesieniu pojawił się m.in. zarzut dotyczący pobierania przez „Przylesie” od wykupujących mieszkania na własność dodatkowych 398 zł (np. 70 zł za udział zarządu przy podpisywaniu umów u notariusza). Ta praktyka została uznana za nieuprawnioną przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Z kolei sąd cywilny w Koszalinie nakazał niedawno „Przylesiu” zwrot tych pieniędzy jednemu ze spółdzielców
Prokuratura odmówiła jednak wszczęcia śledztwa w sprawie uznając, że żadna ze wskazanych przez Związek nieprawidłowości nie jest przestępstwem. Związek odwołał się od tej decyzji. Rozpatrzył je tutejszy Sąd Rejonowy, decydując w grudniu: śledztwa nie będzie.
Wówczas związek lokatorów i koszalińscy parlamentarzyści: senator PiS Paweł Michalak oraz poseł Samoobrony Jan Łączny poskarżyli się ministrowi sprawiedliwości, że – ich zdaniem – koszalińska prokuratura dopuściła się zaniedbań nie wszczynając śledztwa. – Inne prokuratury w kraju wszczynały śledztwa w podobnych przypadkach argumentował senator Michalak.
Wystąpiliśmy do Prokuratora Apelacyjnego w Szczecinie, by zbadał czy były zaniedbania w działaniach Prokuratury Rejonowej w Koszalinie w tej sprawie” – czytamy w piśmie z ministerstwa sprawiedliwości. O swoim stanowisku w tej sprawie szczecińscy śledczy mają zawiadomić koszaliński Związek oraz obu parlamentarzystów.